#Kościół Domowy – Wielki Poniedziałek

Wielki Poniedziałek
Jezus odwiedza swoich przyjaciół

-Przeczytaj fragment Ewangelii według św. Jana

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.

Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który Go miał wydać: “Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?” Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.

Na to Jezus powiedział: “Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie”.

Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.

“Pozwól sobie na bycie” Grzegorz Kramer SJ

Pomyślmy o przyjaźni

Przyjaźń polega na prostych rzeczach. Na wspólnym posiłku, wspólnym byciu i na stwarzaniu okazji i klimatu do odpoczynku. Przyjaźń nie polega na tym, że ludzie się na nią umówią. Ona po prostu jest. Przyjaciel się nie obraża i nie czuje urażony, kiedy spotkania nie są częste, kiedy długo się nie rozmawia. Przyjaźń daje ludziom wolność, nie związanie. Dla mnie w przyjaźni ważna jest też cisza, bliskość fizyczna i tęsknota.

Widać z tej krótkiej sceny, że przyjaźń, oglądana z zewnątrz, spotyka się z niezrozumieniem. Judasz nie zrozumiał gestu. On nie był przyjacielem. Był kimś spoza tej relacji.

Na początku ostatniej prostej Jezus nie wygłasza kolejnego kazania. Nie czyni kolejnego znaku. Idzie do przyjaciół. By nabrać dystansu, by pozwolić sobie na odpoczynek, przygotować się. Co ciekawe, nie jest zanotowane nic o tym, jakoby miał ich obarczać swoimi niepokojami. Jakby wystarczała Mu sama możliwość bycia z nimi. Jestem przekonany, że właśnie na tym też polega przyjaźń, że nie trzeba koniecznie wszystkiego – przyjacielowi mówić.

Warto dziś podumać nad przyjaźnią. Wcale to nie będzie zmarnowany Poniedziałek. Wcale nie trzeba na siłę wczuwać się w Wielkim Tygodniu w mękę Pana. Przyjdzie na to czas. Zadzwoń dzisiaj do przyjaciela. Wypijcie kawę (w dzisiejszych warunkach chyba tylko online 😉 ) Nabierz dystansu i siły.

Kilka dni przed swoją śmiercią Jezus spotyka się z przyjaciółmi. Stawia na bliskość, relację z tymi, między którymi czuje się bezpiecznie. Patrząc z zewnątrz można by powiedzieć, że traci czas, bo skoro wiedział o swojej śmierci to mógł zrobić jeszcze wiele rzeczy. Jezus idzie w innym kierunku, traci czas z tymi, którzy zawsze byli blisko. Zrób dziś to samo. Mimo, że jest początek tygodnia i mnóstwo spraw właśnie zwala się na twoją głowę, bądź z tymi, którzy są dla ciebie ważni.

Źródło: deon.pl